| Astronom, astronomia i obserwacje nieba | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
<<-- Powrót
Wiele różnych pomysłów i zajęć dodatkowych w gimnazjum było i jest realizowanych, ale jeden jest szczególnie nowy. A mianowicie związany z nocnymi obserwacjami nieba. Koło turystyczno – krajoznawcze wraz z opiekunami Alicją Miesiączek i Danutą Kornaga wybrało się na warsztaty astronomiczne w terenie, tj. na Otrycie w schronisku Chata Socjologa. Znajduje się tam m.in. Obserwatorium Astronomiczne, które rozpoczęło swoją testową pracę w marcu 2016r. Oficjalne otwarcie nastąpiło w nocy z 30 kwietnia na 1 maja 2016r. (zajrzyj http://www.otryt.bieszczady.pl/pl/obserwatorium). Dodatkowym aspektem tego zadania jest to, że trzeba wejść na Otryt. Otryt to nazwa pasma górskiego w Bieszczadach Zachodnich (tak naprawdę Góry Sanocko – Turczańskie, ale dla zwykłej turystyki już dawno przyjęła się tendencja, że wszystko na południe od Soliny to Bieszczady). Grzbiet ma swój początek (koniec) w okolicach Lutowisk i Smolnika i biegnie prawie, aż do samego zbiornika wodnego Solina. Łączna długość to około 20 km. Najwyższym punktem jest szczyt Trohaniec (939 m n.p.m.). 18 maja 16-osobowa grupa z gimnazjum po dojechaniu do Dwernika, w miejscu, gdzie rozpoczyna się niebieski szlak na Otryt, spotkała się ze sponsorami wyprawy, tj. z przedstawicielami Volvo Polska z siedzibą w Młochowie. Po wstępnych powitaniach udaliśmy się w drogę. Pomimo błota i zwalonych na szlak pni dużych drzew szliśmy w dobrym tempie i w przewidzianym czasie, tj. po ok. 1 godzinie byliśmy na miejscu w Chacie Socjologa. Wszyscy uczestnicy szybko spenetrowali obiekt, zajęli sobie miejsca i przystąpili do pracy, która poza obserwacjami nieba była kluczowym punktem programu. Tzw. integracja przez wspólną pracę jest czymś, o czym zapominamy, a jednak mimo złych skojarzeń z poprzednim systemem politycznym zdaje egzamin. Uczniowie otrzymali zadania. Należało przynieść z lasu drzewa, donieść wodę oraz w dalszym planie, zadbać o ciepło, przygotować wspólne posiłki i bezwzględnie za sobą sprzątać. Trzeba wiedzieć, że w schronisku nie ma prądu, ani bieżącej wody. Źródłem światła są świece i ogień z kominka (tylko w sali kominkowej). Uczniowie zabrali się do pracy, szybko wykonali swoje zadania, choć ci w lesie – chłopcy - nie mieli lekko. W planie bowiem mieliśmy jeszcze przejście grzbietem na Trohaniec. Oprócz walorów turystycznych tego przemarszu zdobywaliśmy dodatkowo punkty do Górskiej Odznaki Turystycznej oraz odznaki Turysta Przyrodnik. Wieczorem, po smacznej kolacji ugotowanej przez męskich opiekunów i chłopców z grupy rozpoczęły się warsztaty astronomiczne. Astronom – Pavol Duris (Słowak stale mieszkający w Dwerniku), najpierw przeprowadził wykład licznie zilustrowany pokazami, zdjęciami i prezentacjami, a następnie ok. 22:00 w miejscu, gdzie jest zamontowany teleskop, przeprowadził warsztaty praktyczne związane z obserwacjami gwiazd, planet, mgławic i innych obiektów na nieboskłonie. Obserwacje trwały do północy. Wydawałoby się, że to koniec dnia i należy udać się na spoczynek, ale gimnazjaliści mają fantazję i o spaniu nie było mowy. Zresztą skrzypiące podłogi, schody, łóżka i tak skutecznie uniemożliwiały zaśnięcie. Część młodzieży pozostała w swojej sali, ale spora grupa zebrała się w sali kominkowej, w której spędziła całą noc. Zachowanie grupy było naprawdę wyjątkowe, szanujące innych. Niezbyt głośne rozmowy, ciche śpiewanie oraz gry i zabawy zajęły im czas do śniadania, które znowu trzeba było sobie przygotować oraz po nim posprzątać. Niestety 19 maja 2016r. ok. 10:00 rano trzeba było zejść do Dwernika i wrócić do domu. Serdecznie dziękujemy pani Ani i Hubertowi Grześkowiakom oraz Sebastianowi Pawlakowi z Volvo Polska z siedzibą w Młochowie za stworzenie nam możliwości zetknięcia się z astronomią i być może zaszczepienia w młodym pokoleniu pasji, w efekcie której wyrośnie młody astronom. Od czasu warsztatów astronomicznych wiedza grupy o tym, gdzie na nieboskłonie znaleźć Saturna, Jowisza, czy Marsa nie powinna przysparzać trudności. Nazwy Łabędź, Wąż, Mała, czy Wielka Niedźwiedzica nie będą nam kojarzyły się z zoo lecz z nocnym rozgwieżdżonym niebem. Dziękujemy również za to, że mogliśmy przy okazji zdobyć szczyt Trohaniec (939 m n.p.m.) w paśmie Otrytu, które jest położone na terenie Parku Krajobrazowego „Doliny Sanu”, smaczne posiłki oraz za niezapomnianą noc w schronisku Chata Socjologa. Danuta Kornaga
|
